Galar Jacht Klub Policjantów Wodnych

Klub miłośników Wisły żeglarstwa i żeglugi śródlądowej dawniej i dziś

Rekonstrukcja łodzi policyjnej z 1920r.

22 czerwca 2020 o godz. 14.00 w Komisariacie Rzecznym Policji w Warszawie odbył się uroczysty chrzest i wodowanie zrekonstruowanej łodzi policyjnej „KOMENDANT II”.

100 lecie Komisariatu Rzecznego Policji w Warszawie

Już minęło 100 lat Komisariatu Rzecznego Policji w Warszawie

100 lat policji wodnej

Powołanie policji wodnej W dniu dzisiejszym mija 100 lat od utworzenia policji wodnej w Polsce. 18 lutego 1920 roku Minister Spraw Wewnętrznych Stanisław Wojciechowski w porozumieniu z Ministrem Robót Publicznych Andrzejem Kędziorem wydał rozporządzenie nr 132 (kliknij aby pobrać) ” w przedmiocie organizacji Policji Państwowej, pełniącej służbę na drogach wodnych”. Rozporządzenie określało zakres działania i […]

previous arrow
next arrow
Slider

Białoruski rekonesans

Białoruski rekonesans

Krótka relacja z wyprawy na Białoruś.

Przedstawiam krótką relacje z białoruskiego rekonesansu Emila przed rejsem na Białoruś:

7 października 2018 r.

Jutro ruszam do Pińska. Załatwianie dokumentów, prawa jazdy, wizy, potwierdzeń rezerwacji na odpowiednich wzorach dokumentów oraz innych niezbędnych dokumentów zajęło mi dwa tygodnie. Co ciekawe znawcy tematu powiedzieli mi, że pewność mojego pobytu na Białorusi będę miał dopiero gdy tam wjadę, bo na granicy zdarzyć się może wiele. Jadę swoim motocyklem, tylko on i ja. Chcę zobaczyć miejsce w którym zasypany jest Muchawiec i nie jest możliwe przepłynięcie na Bug. Podobno ktoś płynął tędy po przekopaniu koparką doraźnego kanału. My prawdopodobnie w tym miejscu będziemy przewozić łódki. Chcę również sprawdzić czy 9 śluz na odcinku Brześć- Pińsk działa. Zamówię mszę w Katedrze Wniebowstąpienia Najświętszej  Maryi Panny w Pińsku na 3 lipca 2019 r. i zapalę świeczkę w Mokranach.  Miałem nadzieję że spędzę tam 5 dni. Wizę dostałem na 3 ale turystów gorąco zapraszają. Mimo, że od domu do granicy mam niecałe 200 km nigdy tam nie byłem. Zamówienia mam na „Pińską Madonnę”, konfiety i oczywiście na białoruska wódkę (zestaw frontowy sacrum – profanum).  „Jak wrócimy opowiemy wam…”     

8 października

Wsiadam na swojego rumaka Kawasaki Zephyr 750 i jadę na „dziki wschód”, w stronę wschodzącego słońca. Czy aby na pewno na dziki? Raczej nie przejadę przez przejście graniczne, a co mi tam przejadę na przykład tędy. 

9 października

Jestem na przejściu granicznym Terespol. Z naszej strony „do widzenia, szerokiej drogi” i przejazd przez most na Bugu. Po stronie białoruskiej przejście graniczne to chyba z 10 hektarów. Są cztery skupiska budek ze szlabanami, do każdej po cztery lub pięć kolejek samochodów osobowych i przy każdej sprawdzają te same dokumenty. W żadnej kolejce nie stałem. Jakimś Boskim zrządzeniem losu za każdym razem kilkaset metrów wędrowała do mnie pani raz był to pan w poważnych mundurach i zapraszali mnie na początek kolejki. Widać podróżujący na motocyklach mają specjalne względy na Białorusi. To było bardzo miłe. Na granicy do wypełnienia papiery napisane tylko cyrylicą. Wypełniła je za mnie uprzejma pani po czym powiedziała, że płacę 11 rubli. To była deklaracja celna. Najważniejsze. Ten papier trzeba mieć ze sobą i nie wolno go zgubić. Trzeba go mieć przy wyjeździe.  

Powrót do góry